wtorek, 11 maja 2010

Wszystkie dzieci nasze są…

...jak śpiewała Majka Jeżowska. Podchwycili tekst posłowie i właśnie została uchwalona ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Ustawa opisuje dokładnie czego nie wolno robić rodzicom – w skrócie: „wychowywać dzieci”.  Bardzo rozszerza też aparat inwigilacji oraz kontroli przez służby socjalne.

Państwo przypomina dzisiaj zwykłą wylęgarnie. W sztucznych warunkach hoduje sobie dzieci (oddawane w kilkunastoletni leasing do „rodziców”) które od wczesnych lat pożera system uczący posłusznego wykonywania poleceń. Gdy rodzicie się nie podporządkują prawom wylęgarni – to odbierze się im dziecko i da komu innemu, powód się zawsze znajdzie. Inwestycja w dzieci jako zabezpieczenie swojej przyszłości stała się jeszcze bardziej obarczona ryzykiem bo pracownik socjalny (co za ohydne słowo) w każdej chwili może zabrać naszą inwestycję.

Przeglądnąłem sobie na szybko treść ustawy już jakiś czas temu i brzmi ona bardzo groźnie dla zwykłych rodziców. Polecam lekturę. Ktoś kto myśli że go to nie dotyczy może się mocno pomylić. W tej ustawie nie chodzi bowiem o surowe karanie degeneratów. Tacy byli, są i będą i żadna ustawa tego nie zmieni. Skutki wyhodowanie kolejnych pokoleń jeszcze bardziej bezkarnych i wyleniałych bandytów będą tragiczne i zapewne nieodwracalne. 

Serdeczne współczucia dla świeżo upieczonych oraz przyszłych ojców i matek.

źródło

wyniki głosowania

fajny przykład czym będzie niebieska karta

wtorek, 4 maja 2010

proste prawo

Dzisiaj w ramach poprawy nastroju, przykłady genialnego prawodawstwa w wydaniu amerykańskim:

•    W stanie Pensylwania (USA) zabronione jest śpiewanie w wannie.
•    W stanie Minnesota (USA) nielegalne jest spanie nago w hotelach.
•    W Los Angeles (Kalifornia, USA) nie można kąpać dwójki dzieci jednocześnie w tej samej wannie.
•    W stanie Kalifornia (USA) prawo zabrania, aby sekretarka przebywała sama z szefem w jednym pomieszczeniu.
•    W stanie Indiana (USA) prześcieradła hotelowe muszą mieć dokładnie 99 cali długości i 81 cali szerokości
•    W stanie Oregon (USA) nie można wycierać umytych naczyć, powinny one wysychać w sposób naturalny.
•    W Bostonie (Massachusetts, USA) nie wolno się kąpać w niedzielę
•    W stanie Kalifornia (USA) każdy, kto zdetonuje urządzenie nuklearne w granicach miasta, zostanie ukarany grzywną w wysokości 500 dolarów.
•    W stanie Alabama (USA) nie można w niedzielę grać w domino.
•    W stanie Massachusetts (USA) w 1659 roku zakazano świą Bożego Narodzenia.
•    W Las Vegas (Nevada, USA) wykroczeniem jest zgubienie protezy zębowej.
•    W Ashville (Karolina Północna, USA) nie wolno kichać na ulicy.
•    W Newport (Rohade Island, USA) obowiązuje zakaz palenia fajki po zachodzie słońca.
•    W Hartford (Connecticut, USA) zakazane jest całowanie żony w niedzielę
•    W Waterloo (Nebraska, USA) prawo stanowi, że fryzjerom nie wolno jeść cebuli między 7.00 a 19.00
•    W stanie Montana (USA) zamężna kobieta nie może pójść samotnie na ryby.
•    W Burlingame (Kalifornia, USA) kobiety obowiązuje zakaz noszenia butów na obcasie.
•    W stanie Waszyngton (USA) wymagana jest licencja na sprzedawanie prezerwatyw.
•    W Lefors (Teksas, USA) można wypić jednym duszkiem nie więcej niż trzy łyki piwa.
•    W Trouk Creek (Utak, USA) aptekarzom nie wolno sprzedawać prochu strzelniczego jako lekarstwa na ból głowy.
•    W stanie Kentucky (USA) każdy, kto wypije alkohol, jest uważany za trzeźwego, dopóki nie dotknie ziemi inną częścią ciała niż nogami.
•    W stanie Pensylwania (USA), mężczyźnie nie wolno nabyć alkoholu, zanim nie przedstawi zgody podpisanej przez żonę.
•    W Norfolf (Wirginiam USA) nie wolno pluć na mewy.
•    W stanie Iowa (USA), jeśli więcej niż pięciu Indian znajdzie się na terenie posiadłości, można do nich strzelać.
•    W stanie Ohio (USA) nie wolno bez zezwolenia zabijaćmuch w promieniu 160 stóp od kościoła.
•    W miejscowości Fairbank (Alaska, USA) nie wolno częstować myszy wódką.
•    W stanie Indiana (USA) małpom nie wolno palić papierosów.
•    W Arkansas (USA) mężczyzna ma prawo bić konkubinę, pod warunkiem że nie robi tego częściej niż raz w tygodniu.
•    W Haletrophe (Maryland, USA) podlega sankcji prawnej publiczne całowanie się dłużej niż przez sekundę.


źródło: Angora, nr 17/2010.

piątek, 30 kwietnia 2010

Imperator

Naturalne jest że państwo polskie powinno być rządzone przez Imperatora. Imperator ten powinien zbierać niewielkie podatki na wojsko, policję oraz małą administrację. Imperator jako osoba pół-boska nie zajmowałby się rzeczami przyziemnymi jak gospodarką czy przepisami wtrącającymi się w prywatne życie obywateli (byłoby to zabronione konstytucyjnie oczywiście). Prawo byłoby prawem a wartość prywatna - wartością świętą.

Niestety nie żyjemy w takim państwie, a w zamian mamy rządy głupich ale cwanych, obiecujących hien wybieranych przez większość jeszcze głupszych, zaprogramowanych na posłuszeństwo osłów. Osłów nauczono że istnieje tylko PO, PIS, SLD, PSL - zastanawiają się więc kogo tu z tej wspaniałej czwórki wybrać. A gdzie tu jest wybór? Kolejno wymienione partie to euro-lewica, robo-lewica, lewica i chłopo-lewica.

Zbliża się kampania oraz wybory prezydenckie AD 2010. Jeśli faktycznie macie poglądy lewicowe to macie jak w niebie. Dla reszty pozostaje wybór niewielki, ale ciągle jest jakaś alternatywa. Nie będę wymieniał żadnych nazwisk, pozostawię to waszemu IQ. Zachęcam jednak do lekkiej refleksji na temat dlaczego w ogóle głosujecie.

środa, 21 kwietnia 2010

Wakacje dla wszystkich!

Kontynuując tematykę niezbywalnych praw człowieka – właśnie przeczytałem tutaj że brukselka przygotowuje nowy plan dopłat do zagranicznych wyjazdów! Tak – dopłaty do wakacji dla biednych i ciemiężonych. Czego bym sarkastycznego tutaj nie wymyślił i tak "politycy" pójdą dwa kroki dalej.

Zbieram więc mózg z podłogi i wracam do roboty - muszę pracować wytrwalej żeby inni mogli odpoczywać.  Nie chcę żeby ktoś potem do mnie miał pretensje że mógł lecieć na Seszele a starczyło dopłat tylko na Karaiby.

źródło

wtorek, 13 kwietnia 2010

Mass Effect

Nie, to nie będzie o zachowaniu ludzi po niedawnej katastrofie w Smoleńsku. 

Okazuje się natomiast że homo domagają się od twórców gry Mass Effect 2 możliwości romansowania z osobnikami tej samej płci w czasie rozgrywki. Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Wymaganie od niezależnych twórców modyfikacji ich produktu według swoich upodobań jest po prostu bezczelne. Nie podoba się – nie graj. Ciekawe jest też, że istnieją ludzie którzy kupują Mass Effect 2 w celu przeżycia wirtualnego romansu zamiast zabicia jak największej liczby przeciwników.  Ten fakt też o czymś świadczy.

Proponuję homo żeby zaprogramowali sobie nową grę: „Mass Homo Effect” w której będzie sobie można romansować do woli z kim tylko się chce, a strzelać do obcych będziemy z różowego pistoleciku.

źródło

wtorek, 6 kwietnia 2010

Kanibalizm

Przy jajku naszła mnie pewna refleksja o której miałem napisać jakiś czas temu.
Ludzie bardzo często nie rozumieją prostych zdań. Gdybym na przykład napisał: „uważam że kanibalizm w przypadku gdy jeden osobnik wyraża dobrowolną zgodę na zjedzenie swojej części ciała przez kogoś innego nie powinien być zabroniony w prawie”,
to ludzie odczytają to przesłanie to jako:
„popiera kanibalizm i w dodatku do niego nakłania”.
Oczywiście biorę tylko i wyłącznie ten przypadek kanibalizmu pod uwagę (a nie np. ktoś zjada drugiego wbrew jego woli lub wymusza siłą zgodę na zjedzenie).
Uważam kanibalizm za coś ohydnego i nie zgodnego z naturą człowieka, ale dlaczego miałbym tego zabraniać i karać? Ludzie jedzą gorsze rzeczy i żyją. Jest oczywiście zasadnicza różnica między wolnością a narzucaniem swoich poglądów innym. Póki jednak dwóch kanibali siedzi sobie grzecznie w domu i obgryza nawzajem paznokcie czy cokolwiek innego to nie mam nic przeciwko.

piątek, 2 kwietnia 2010

Liberalni inaczej

Uwaga: to nie spóźniony prima aprilis.

Jak czytamy w artykule, „liberalne” PO zabiera się za sprawę szkodliwego wpływu na zdrowie okularów 3D które używane są w kinach. Nawet jeśli nie skończy się to jakimś idiotycznym prawem to jasno pokazuje jakie poglądy mają w platformówce. Zakładając że faktycznie ktoś może odczuwać ból oczu nosząc okulary 3D w czasie lub po projekcji filmu to rozwiązanie jest chyba dość proste. Jak was bolą oczka to nie chodźcie do kina! Jeśli nawet ktoś udowodni że podczas seansu mogą wystąpić bóle głowy, oczu, pośladków etc to jest to sprawa klienta czy się decyduje na to czy nie. Trzeba mieć tupet żeby się zajmować okularami w dzisiejszym świecie gdzie praktycznie wszystko szkodzi zdrowiu.

Od3D się od nas liberalni inaczej!

źródło