piątek, 18 czerwca 2010

Dlaczego JKM?

Bo jako jedyny kandydat prezentuje poglądy prawdziwie liberalne (gospodarcze). Bo jako jedyny ma jasne i przejrzyste stanowisko na wszystkie zagadnienia. Bo nie zachowuje się jak chorągiewka na wietrze. Bo jest gwarantem wetowania wszystkich idiotycznych i szkodliwych ustaw tworzonych przez PIS, PO, PSL czy SLD oraz zgłaszania projektów ustaw prawdziwie reformujących nasz kraj. Bo nie chcę być traktowany jak dziecko prowadzone przez całe życie za rękę przez nadopiekuńczych rodziców.

„Wy jesteście jedyni kompetentni do decyzji o sobie, swoich dzieciach, swoich pieniądzach„
                                        autor: JKM

ulotka

czwartek, 17 czerwca 2010

Dlaczego nie Waldi i Grzesio?

Dla tych dwóch mocarzy postanowiłem przeznaczyć tylko jeden krótki wpis. Waldi jest bardzo prostym i skromnym ludo-socjalistą. Mało co mówi i wygląda jakby się bał własnego cienia. Poglądy ma oczywiście lewoskrętne więc odpada.
Grzesio z kolei to czerwony pełną gębą który jako jedyny chyba jawnie przyznaje się do bycia socjalistą. Mało tego że się przyznaje to jeszcze się tego tego nie wstydzi!

Nie będę się dłużej rozpisywać bo mi się skończy czerwony pisak...

piątek, 11 czerwca 2010

Dlaczego nie Kaczor?

Kaczor inaczej zwany wodzem również wywodzi się z frakcji lewicowej. Już jako dziecko z bratem ukradli księżyc więc powierzyć mu najwyższy urząd w państwie jest bardzo ryzykowne. W większości pytań (link: ) odpowiada dokładnie tak jak Komor: tryska socjalem aż niemiło. Elektorat ma stały – zielone i czerwone berety które bardzo często nie rozumieją podstawowych rzeczy.

Pomijając fakty ideologiczne, oglądanie tej skwaszonej, mlaskającej twarzy przez kilka następnych lat z głównego fotela w kraju to ciężka przeprawa. Na koniec - o ile mnie pamięć nie myli to wódz jest kawalerem więc to byłby chyba pierwszy przypadek prezydenta bez pierwszej damy, no chyba że Ziobro przyjedzie na pomoc z Brukseli :)

wtorek, 8 czerwca 2010

Dlaczego nie Komor?

Pomijając oczywisty fakt że wywodzi się z partii socjalistycznej, to ten człowiek jest maksymalnie bezpłciowy. Drugiej tak mało wyrazistej postaci ciężko znaleźć na scenie politycznej. Jego idiotyczne wypowiedzi i brak jakichkolwiek konkretnych poglądów jest przerażający. Ten człowiek wygląda jakby się bał własnego cienia. Taki ktoś może co najwyżej rządzić sobie swoim spodniami. 
 
Niestety dzisiaj mało kogo obchodzą poglądy, wystarczy że Komor ze skwaszoną miną pojawi się na wałach przeciwpowodziowych i sondaże do góry. Wolałbym zagłosować na dziewczynkę z zapałkami niż na Komora. Miała większe jaja.

wtorek, 1 czerwca 2010

W Ameryce

Powoli w Ameryce widać zmiany na lepsze na scenie politycznej. Coraz większym poparciem cieszą się ludzie o poglądach prawdziwie liberalnych. Powoduje to ogólny popłoch wśród czerwonych świń. Zaczynają nerowo tupać raciczkami i dostrzegać że tłuste lata się chyba już kończą.

Ostatnio w stanie Kentucky z ogromną przewagą wygrał wybory do senatu Rand Paul (syn Rona Paul). Oczywiście media oraz politycy różnych ugrupowań zaciekle go atakują lub całkowicie przemilczają jego zwycięstwo. Wybierają niektóre wypowiedzi (np. o segregacji rasowej w restauracja ) które ich „szokują” i starają się przekonać opinię publiczną że jest rasistą itp. Warto poczytać cały artykuł żeby dowiedzieć się więcej szczegółów na ten temat.

Bardzo się cieszę że idą zmiany w Ameryce – bo mam nadzieję że w tym przypadku pójdziemy w ślady za wielkim bratem. Trzeba tylko krzewić dobrą nowinę by ludzie wiedzieli że duch wolności jeszcze się tli. Być może trzeba powoli też zacząć w końcu coś robić a nie tylko narzekać :)

Dla zmian najlepsze są czasy wielkich recesji, gdyż wówczas ludzie zaczynają się zastanawiać... jak to jest że miało być tak pięknie a nagle wszystko zbankrutowało. Czekajmy więc spokojnie kiedy zbankrutują kolejne państwa UE a z nimi systemy emerytalne.

artykuł

piątek, 21 maja 2010

Sprawa najwyższej wagi...

Zacznę od tego że dopiero na końcu wyjaśnię dlaczego dla mnie jest to sprawa najwyższej wagi. Chodzi bowiem o, na pierwszy rzut oka błahostkę czyli „cyfrową rewolucję w Unii – Internet dla każdego”. Ktoś mógłby nawet powiedzieć – no nareszcie będzie coś i dla mnie, więc dlaczego jest to niebezpieczne? Warto zwrócić w tym artykule na takie sformułowania: „stworzenia jednolitego rynku cyfrowego w UE”, „zwiększenia zaufania do Internetu i bezpieczeństwa jego użytkowników”, „wzrostu umiejętności informatycznych społeczeństwa”, „Jednolity rynek telekomunikacyjny”, „wszyscy Europejczycy mają mieć dostęp do Internetu o szybkości co najmniej 30 Mb/s”. 

Strasznie to śmierdzi, ale po kolei:
- „stworzenia jednolitego rynku cyfrowego w UE” - czytaj: „Rynek cyfrowy będzie całkowicie kontrolowany przez podległe UE urzędy.”
- „zwiększenia zaufania do Internetu i bezpieczeństwa jego użytkowników” - czytaj: „Filtrowanie i blokowanie treści według dowolnych kryteriów jakie narzuci UE, czarne listy stron www, na początku zasłona dymna w postaci walki z przestępczością w sieci, wstrętnym hazardem, pedofilią, a potem to już z górki”
- wzrostu umiejętności informatycznych społeczeństwa” - czytaj: „Miliardowe dopłaty na szkolenia, kursy dla informatycznych analfabetów.”
- „Jednolity rynek telekomunikacyjny” - czytaj: „Monopol na usługi informatyczne państwa, ein dostawca, ein Internet, ein UE. Może jakiś mały urzędzik koncesjonujący otwieranie stron www?”
- „wszyscy Europejczycy mają mieć dostęp do Internetu o szybkości co najmniej 30 Mb/s”” - czytaj: „Miliardy wydane z podatków na infrastrukturę, nie ważne jaki jest popyt, zakładamy że każdy każdy musi mieć dostęp do danej usługi i koniec.”

Skąd zainteresowanie Internetem przez UE? Oczywiście dlatego że jest to ostatni bastion wolności i niezależności. To jest aktualnie jedno z niewielu i zarazem największe zagrożenie dla starannie budowanego eurosocjalizmu. To tutaj poparcie dla partii prawdziwie liberalnych jest kilkanaście razy większe niż gdzie indziej. Nie ma w artykule nic o „darmowym Internecie”, ale chyba autor po prostu zapomniał to dodać. Żeby dać wszystkim ten sam Internet musi powstać monopol państwowy który zgniecie lub wchłonie konkurencję (w tym przypadku państwem jest UE). Potem jakość usług zacznie się obniżać a ceny pójdą w górę (pośrednie z podatków czy bezpośrednie – nie ma znaczenia). Sytuacja pogarszać się będzie z roku na rok tak jak dzieje się to w w publicznej TV, publicznej służbie zdrowia czy publicznym zakładzie ubezpieczeń społecznych.

To jest naprawdę sprawa najwyższej wagi - bo tu chodzi o likwidację ostatniego wolnego medium. Nie dajcie się nabrać propagandzie i gdziekolwiek jesteście nieście przesłanie: „precz z darmowym Internetem!”.




źródło

czwartek, 13 maja 2010

Ballada o Janosiku

Co robił Janosik najlepiej? Napadał i grabił bogatych oraz (podobno) rozdawał biednym - oczywiście spora część musiała iść na utrzymanie jego bandy. Postrzegany jest dzisiaj jako bohater i obrońca uciśnionych - dorobił się kilku filmów oraz serialu w większości gloryfikujących jego wyczyny. To nie dziwi gdyż ta banalna postać jest pierwowzorem dzisiejszych rządów socjalistycznych. Za czasów Janosika bandyctwo było jeszcze karalne, ale teraz zgodnie z prawem łupią nas bandy PO, PIS, PSL czy SLD. Czasami na czele jest jedna banda, czasami inna ale uprawiają rozbój tak samo jak banda Janosika. Podstawowa dewiza każdej bandy rządzącej jest prosta: ukraść jak najwięcej pieniędzy, zabrać dolę dla siebie a resztę rozdać „najbardziej potrzebującym”. 

Dzisiaj działające bandy rozzuchwaliły się do tego stopnia że oprócz grabieży chcą decydować praktycznie o każdym aspekcie naszego codziennego życia. Czego mamy się uczyć, co mamy jeść, jak wychowywać dzieci. Janosik owszem kradł, ale przynajmniej nie wtrącał się w życie prywatne swoich ofiar. Porównanie bandy Janosika oraz bandy rządzących niestety wypada na korzyść tego pierwszego. 

Dla bandy rządzących lekkie przypomnienie historii - Janosik skończył z hakiem pod żebrem.