Jeśli ktoś czytał kiedyś klasyka ekonomii wolnorynkowej Frédéric Bastiat to teoretycznie nie musi czytać dalej.
Wiele razy pisałem o tym "co widać a czego nie widać", oczywiście sam tego nie wymyśliłem :). Bastiat uczy nas że by być dobrym ekonomistą (i nie tylko) należy brać pod uwagę nie tylko od razu widoczne skutki, ale również te rzeczy których nie widać a trzeba je przewidzieć. Jest to o tyle ważne że bardzo często pierwsze widoczne skutki mogą być korzystne, a następstwa bywają tragiczne i vice versa. Przykładem jest opowieść o wybitej szybie. Bardzo często ludzi widząc rozbitą szybę rozumują tak: "W sumie nic się nie stało. Dzięki temu szklarze będą mieli co robić i społeczeństwo zyska." To co widać to kilka złotych jakie zarobi szklarz, to czego nie widać to rzeczy które Janek (właściciel szyby) mógłby kupić gdyby nie rozbita szyba - np. buty. W momencie kiedy zyskuje szklarz traci szewc. Trzeba więc wziąć pod uwagę dwie sytuacje i porównać ich bilans. W pierwszym przypadku zyskuje szklarz, Janek ma nową szybę - nic nie stracił nic nie zyskał. W drugim przypadku zyskuje szewc, Janek natomiast ma szybę oraz nowe buty. Wniosek z tego że społeczeństwo "straciło wartość rozbitej szyby", a ogólny: "Niszczenie nie jest zyskiem". Uczmy się dostrzegać rzeczy których nie widać i nie myśleć jak socjaliści.
na podstwie "Wybita szyba", autorstwa Frédéric Bastiat (1801-1850)